Wiersze Urszuli Tom

 


Nadbużańską ścieżką

 

Wracać
w sny bez trwogi - jak w ramionach matki

 

gdzie ojców pole
zaorane równo, pachnące i ciepłe
skiby
sklejane deszczem
wyłożone profilem do błękitu nieba
poddawane pieszczotom podlaskiego wiatru

 

gdzie czas
jak troska wisi nad miastem
nie wytykając wiekowych bruzd
a modlitwa prosta i nie żebracza

 

tam
gdzie uparta rzeka
w szaleństwie kochania Drohiczyna
nie odstępuje zamkowego wzgórza
a świt
łagodzi zmarszczki gniewu
złotem cerując postrzępiony tren

 

w łagodność doliny
sytej lustrami rozlewisk
pęczniejącej rozedrganym życiem parujących zmierzchów
w historię powracać zawiłą a naszą
i niebo odnajdować
w wartkim nurcie.

 


Bursztynowa tęsknota

 

W szklance z herbatą
topię wzrok
srebrna łyżeczka
jak wielka łza
tonie ostatnia

 

bursztynowa kropla miodu
trzyma się mocno na jej końcu

 

złudna słodycz nie skapnie
by dogodzić spragnionym ustom

 

jesienną datą
dojrzewa w kapryśnym słońcu
ostatni dzień października
jantaru barwą znacząc wyschnięte liście

 

spadam z nimi w alej mrok

 

wiatr w pustych dziuplach gra
w cienie gałęzi wpisując drogie imię

 

mała miseczka
z wielkim żarem miłości
płonie rozgrzanym bursztynem
mojej pamięci

 

później
w naszym sklepiku za rogiem
proszę o miód
prawdziwy jak miłość
jesienny jak liście
bursztynowy jak moja tęsknota

 

zmierzchem ciszą zadumanym
usadzam wspomnienia przy stole

 

parzę herbatę

 

srebrna łyżeczka
słodkim ciężarem
śmieje się do mnie
twoimi ustami

 

para z imbryka
lekko unosi twarz
rysuje postać
mierzwi włosy
ciepły i czuły
jesteś nade mną
obok
i we mnie

 

mała szklaneczka
wielkim żarem miłości
płonie rozgrzanym bursztynem
wspólnego wczoraj.

 


Barwy Podlasia

 

Gdzie nad Liwcem łąki zieleń
a nad Bugiem szumi las
ziemię kwiecie polne ściele
w wiejskich dróżkach zgubił czas

 

tam gdzie nie próżnuje pszczoła
zboża łan się z niebem splótł
cisza ptasim głosem woła
zasmakował chleb i miód

 

wciąż powracam

 

-by od nowa
chłonąc w siebie tamtą woń
gdzie spod krzyża pieśń majowa
tamte barwy, tamten dzwon.

 

***

 

Pomódl się czasem
za mój grzech

 

za mój
za swój
za nasz

 

nim skurczy się czas
i nie zdążysz

 

skosztować chleba
zamoczyć warg w winie
zgiąć kolan w żalu

 

pomódl się czasem...